Bo to historia, bo to marzenia…

„Pobiegłem i już wiem, że jak tylko w przyszłym roku będzie kontynuacja tego wydarzenia, to również wezmę w nim udział”, tak napisałem po zeszłorocznym Biegu dla Słonia. Podpisuję się pod tymi słowami raz jeszcze. Jak ktoś nie był, niech żałuje, Ci co byli, pewnie mają podobne odczucia.

No, ale tak pięknie się nie zapowiadało… Rok temu nie wiedziałem, że zdrowie przypomni o sobie i mój udział w Biegu dla Słonia 2015 wcale nie będzie taki pewny. Jak dość łatwo zauważyć, moja aktywność w ostatnim okresie znacznie przycichła, a winne takiemu stanu rzeczy jest naderwane ścięgno i podejrzenie zapalenie wyrostka. Szczęśliwe, na tę chwilę, wszystko jest już w porządku i dosłownie kilka dni przed Biegiem postanowiłem wziąć w nim udział.

Zeszłoroczny bieg postawił bardzo wysoko poprzeczkę. Tym razem ponownie, atmosfera, uczestnicy, organizatorzy – wszystkie elementy dopisały, więc nie może być mowy o jakimkolwiek zawodzie. Trochę przeczuwając, że znowu będzie świetnie, dzień przed imprezą postanowiłem na nią namówić Jacka, który dość chętnie przystał na propozycję nocnego biegu :).

Galeria

Informacje praktyczne

Trasa


Mapa trasy
Profil trasy

X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Udostępnij
+1
Tweetnij
Przypnij