Kilka chwil na 10-tych Spotkaniach z Filmem Górskim

Kilka chwil na 10-tych Spotkaniach z Filmem Górskim

Sezon festiwali, spotkań górskich czas zacząć. Jubileuszowe, dziesiąte Spotkania z Filmem Górskim były bardzo dobrą okazją, aby zawitać do Zakopanego. Dzięki temu mieliśmy okazję posłuchać kilku z zaproszonych gości – Edurne Pasaban, Arlene Blum i Kingę Baranowską, oraz zrobić małą wycieczkę (o czym będzie mowa w osobnym wpisie).

Kobiety na szczycie

Z naszego punktu widzenia to mogłaby być przewodnia myśl festiwalu. Tak się bowiem złożyło, że w naszym dość napiętym kalendarzu byliśmy w stanie wygospodarować tylko dwa (i to niepełne) dni, a mianowicie piątkowy wieczór i sobotę, na to wydarzenie.

Kinga Baranowska, wystąpiła z prelekcją dotyczącą Manaslu. Przynajmniej taki był zamiar, jednak himalaistka dostosowała wystąpienie do swojej następczyni, dzięki czemu uczestnicy mogli zapoznać się z większą ilością szczytów zdobytych przez Polkę.

Gościna Edurne Pasaban spowodowała, że kino pękało w szwach. Każdy chciał posłuchać historii kompletowania Korony Himalajów przez Baskijkę, pierwszą kobietę, której to się udało. Szczerość wypowiedzi, brak koloryzowania, opowiadanie zarówno o swoich sukcesach, jak i słabościach były bardzo mocnymi punktami wystąpienia. Dodatkowo, wszyscy chętni mogli zdobyć autograf.

Następnego dnia udaliśmy się na spotkanie z Arleną Blum, opowiadającą o trudach pierwszego zdobywania Annapurny przez zespół tylko i wyłącznie kobiecy. Myślę, że nikt nie był zawiedziony.

Słów kilka o noclegu

To był najsłabszy punkt programu, o którym coś jeszcze napiszemy. Zdecydowaliśmy się na Willę Carlton i niech podsumowanie będą słowa – na pewno już tam nie wrócę.

Galeria

X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Udostępnij
+1
Tweetnij
Przypnij