Książka i Film

„Tatry” – Ferdynand Goetel

„Tatry” – Ferdynand Goetel

Myśląc o tym, jak to w tych górach drzewiej bywało, wyobraźnia nasuwa mi beskidzkie krajobrazy. Wpływ na to mają moje początki z turystyką górską, tak bardzo zakotwiczone właśnie w tych pasmach. Dodatkowo na górskich zdjęciach Rodziców również w przeważającej większości napotykam Beskidy. Tatrzańskie szczyty były mi dość długo obce, a od momentu kiedy zacząłem je poznawać, niewiele się zmieniło. Niemniej zastanawiam się, jak Tatry, czy też Zakopane i okolice, wyglądały kiedyś, dawno, dawno temu.

„Tęsknota i przeznaczenie” – Dina Štěrbová

„Tęsknota i przeznaczenie” – Dina Štěrbová

Naoko Nakaseko, Mieko Mori, Masako Uchida, Junko Tabei, Anna Okopińska, Halina Krüger-Syrokomska, Věra Komárková, Irene Miller-Beardsley, Lutgarde Vivijs, Marie-José Valençot, Krystyna Palmowska, Lilliane Berrard, Kitty Calhoun-Grissom, Dina Štěrbová, Wanda Rutkiewicz, Chantal Mauduit, Ginette Harrison. Co łączy wymienione przedstawicielki płci pięknej?

„Kategoria trudności” – Władimir Szatajew

„Kategoria trudności” – Władimir Szatajew

Kojarzycie nazwisko „Szatajew”? Część z Was pewnie tak, ale myślę, że wielu osobom nic ono kompletnie nie mówi. Sam jeszcze niedawno znajdowałem się w tej drugiej grupie, aż na naszą półkę z literaturą górską, za sprawą wydawnictwa Stapis, trafiła książka „Kategoria trudności” pióra alpinisty Władmira Szatajewa.

„Końca świata nie było” – Anita Demianowicz

„Końca świata nie było” – Anita Demianowicz

Są książki, które czytają się same, które powodują, że zapomina się o tym, co „tu i teraz”. Dobre pióro, ciekawa historia do opowiedzenia, zdjęcia towarzyszące treści (to w przypadku książek podróżniczych) to tylko niektóre z czynników mających wpływ na mój odbiór. A w debiucie Anity Demianowicz, autorki bloga banita.travel.pl, znalazłem to wszystko i trudno było mi się oderwać od lektury.

„Krew bacy” – Marek Ratajczak

„Krew bacy” – Marek Ratajczak

„Krew Bacy” pojawiła się w moich rękach przypadkowo. Robiąc zakupy w jednej z księgarni internetowych zerknąłem na pozycję polecanych produktów, ciekawy, jak sobie radzi silnik rekomendacyjny z moją osobą :). Na tamtejszej liście znalazła się tytułowa książka, o której istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia, a że cena była kuszącą zdecydowałem się na kliknięcie przycisku „Do koszyka”. W końcu książka traktuje o Mont Blanc…

Tematyka to jedno, krótki opis na okładce również zachęcił do zakupu: „Krew Bacy powstała na kanwie wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Autor opowiada o swojej nieporadnej, samotnej, czterodniowej wyprawie w Alpy, podczas której w desperackim stylu mozolnie zdobywał Mont Blanc. Wspinanie nie jest tu przyjemnością, to mordercza mitręga, w której nie ma ani odrobiny poezji i heroizmu. Jest za to walka o przetrwanie – opisana nie bez czarnego humoru. Są też spotykani na szlaku ludzie – ze swoimi dramatami, radościami i przywarami”.