Beskid Żywiecki

Skiturowa Rysianka

Skiturowa Rysianka

Zima w góry przyszła i pomimo tego, że to dopiero początek, to już jest lepiej niż w zeszłym sezonie. Obawiając się trochę, że być może śnieg jest chwilowy, wygospodarowałem sobie, oczywiście ku uciesze przełożonego, dzień wolnego i wybyłem w góry na foczenie. Chcąc powtórzyć zeszłoroczne zimowe wyjście, które kosztowało mnie sporo sił, za cel obrałem Rysiankę.

Babia Góra o wschodzie

Babia Góra o wschodzie

Ile można pisać o Babiej? No właśnie :).

Raczony wspaniałymi zdjęciami ze wschodu słońca na Babiej (słow. Babia hora, 1725 m n.p.m.), również uparłem się na takie wyjście. Po pierwszej niezbyt udanej próbie, z której nie przywieźliśmy spektakularnych zdjęć, czaiłem się na dzień, czy też noc, odpowiednią do kolejnego wyjścia. I jak często się zdarza, wszystko wyszło trochę przez przypadek…

Wschód słońca na Pilsku

Wschód słońca na Pilsku

Rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że nie ja jestem pomysłodawcą, a tym bardziej organizatorem wyjścia w góry. Chyba w kwietniu Jacek dał mi znać, że wybiera się z familią na Pilsko (1557 m n.p.m.) w czerwcu i spytał, czy też się chcemy zabrać. Hmmm… Zachód i wschód słońca na Pilsku zawierał się w naszych planach górskich od jakiegoś czasu, więc czemu mielibyśmy nie skorzystać? Dodatkowo, muszę przyznać, że było to wielce kuszące, aby nie zamartwiać się noclegami, dojazdem i pozostałym kwestiami, tylko być w miarę biernym uczestnikiem :).

Nadszedł w końcu „ten” dzień i pięć osób – Rodzice i Siostra Jacka, Jacek i ja – w towarzystwie psa ruszyło na szlak z Sopotni Wielkiej. W tym wesołym gronie niestety zabrakło Ani, ale termin „przed 20-tym” każdego miesiąca nie jest najlepszy z punktu widzenia osób zajmujących się księgowością.

Śnieżne Pilsko

Śnieżne Pilsko

Niedosyt zimy, zapowiadana dobra pogoda w weekend, zakup butów skiturowych… Nie trzeba było mnie długo przekonywać, aby ten splot zdarzeń nie próbować przekuć na jakąś wycieczkę zimową, pewnie ostatnią w tym sezonie. Niesprzyjające okoliczności wyrażające się brakiem kompanów i imprezą rodzinną o 16:00 powodowały, że o Tatrach nawet nie myślałem, skupiając swoje poszukiwania tych najdogodniejszych warunków w Beskidach. Na Rysiance było całkiem ok, lecz w dolinach słabo i sporą część trasy musiałbym przejść. Drogą eliminacji zatrzymałem się na Pilsku (1557 m n.p.m.), na którym byłem w zeszłym roku na rakietach, a teraz przyszedł czas, aby zdobyć je na fokach.

Zimowa Babia Góra

Zimowa Babia Góra

Moje pierwsze zimowe wejście na Babią Górę dość długo odkładałem, czekając na dogodne warunki. Nie chciałem powtórzyć poprzedniej wizyty na Diablaku, kiedy to wschód słońca zakończył się fiaskiem, czy też ostatniej wycieczki na Rysiankę z widocznością ograniczoną do kilku metrów. Królowa Beskidów kojarzy się z rozległymi panoramami, toteż postanowiłem poczekać na odpowiednią pogodę.