Spotkania z Górami… czyli Klub Wysokogórski zaprasza do Oka Miasta – Kinga Baranowska

Spotkania z Górami… czyli Klub Wysokogórski zaprasza do Oka Miasta – Kinga Baranowska

Gościem drugiej prelekcji z cyklu „Spotkania z Górami… czyli Klub Wysokogórski zaprasza do Oka Miasta” była zdobywczyni ośmiu ośmiotysięczników – Kinga Baranowska, która prezentowała swoją drogę po Koronę Himalajów.

W prawie godzinnym wystąpieniu Kinga Baranowska opowiedziała o niektórych ze swoich wypraw – zarówno tych zakończonych sukcesem, jak i tych, w których nie było Jej dane stanąć na szczycie. Całość uzupełniły wyświetlane na ekranie zdjęcia i filmy.

Licznie zgromadzeni uczestnicy usłyszeli między innymi o:

  • wyprawie na Dhaulagiri (8167 m n.p.m.) w 2007 roku,
  • drugim podejściu, tym razem skutecznym, na Dhaulagiri (8167 m n.p.m.) z 2008 roku (Kinga Baranowska jest pierwszą Polką, która stanęła na tym szczycie),
  • Annapurnie (8091 m n.p.m.) z 2010, na którą namówił Ją Piotr Pustelnik (tym wejściem Pustelnik zakończył swój projekt „Korona Himalajów”). Jako ciekawostkę Kinga opowiedziała o pierwszej akcji ratunkowej z użyciem helikoptera powyżej 7000 m n.p.m.,
  • wyprawach na K2 (8611 m n.p.m.), na które dwukrotnie próbowała wejść tzw. drogą Basków,
  • zdobyciu Lhotse (8516 m n.p.m.) w 2012 roku. Zwycięskie wejście odbyło się parę dni po nieudanej próbie. Tutaj po raz pierwszy spodobał się Kindze Mount Everest (8849 m n.p.m.). Jak podsumowała w jednym z wywiadów:

„W 2010 roku, wspinając się na Pumori (7161 m n.p.m.), przyglądałam się ścianie Lhotse. Dwa lata później te obserwacje zawiodły mnie na stoki tego pięknego ośmiotysięcznika. Stojąc w tym roku na szczycie Lhotse, przypatrywałam się Everestowi – górze, na którą nigdy nie miałam ochoty się wspinać.”
npm magazyn turystyki górskiej, nr 9 (138), wrzesień 2012

Swoję prelekcję bohaterka zakończyła jakże prawdziwym stwierdzeniem:

„Nie sukcesy są ważne, a to, co zrobimy z porażkami.”

Galeria

X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Udostępnij
+1
Tweetnij
Przypnij