Alpy

Ramsjoch. Wspomnień czar, część 4

Ramsjoch. Wspomnień czar, część 4

28. lipca (2009) pogoda w Austrii znów nam dopisała. Tym razem wybraliśmy się na podbój kolejnego szczytu Alp TuxertalskichRamsjoch (2508 m n.p.m.). Wycieczkę rozpoczęliśmy w Tux – Lanersbach, skąd kolejką udaliśmy się na wysokość 1948 m n.p.m., dopiero od tego miejsca zaczęliśmy prawdziwą pieszą wyprawę.

Penkenjoch. Wspomnień czar, część 3

Penkenjoch. Wspomnień czar, część 3

Kolejny dzień pobytu w Austrii związany był z wycieczką na szczyt leżący w Alpach TuxertalskichPenkenjoch (2095 m n.p.m.), która była moim pomysłem. Ponieważ byłam przekonana, że wyprawa nie będzie zbyt długa, zaplanowałam wyjście na basen po powrocie – tym bardziej, że pogoda wręcz do tego zachęcała. Już w momencie, gdy nie potrafiliśmy znaleźć wejścia na szlak, a niedaleko było słychać kąpiących się ludzi, zaczęłam żałować, że od razu nie poszliśmy na basen ;). Z drugiej strony, szkoda było marnować i tak krótkiego pobytu w Alpach, na leniuchowanie.

Gefrorene-Wand-Spitzen. Wspomnień czar, część 2

Gefrorene-Wand-Spitzen. Wspomnień czar, część 2

W Alpach nie wypada się nudzić. Pojechaliśmy tam z myślą o wędrowaniu po górach, a pogoda postanowiła nam w tym znacząco pomóc. Następnego dnia (26. lipca 2009) po wycieczce do schroniska Edelhütte (2238 m n.p.m.) słońce zachęcało wręcz do wyjścia, a my za cel obraliśmy Gefrorene-Wand-Spitzen (3288 m n.p.m.).

Edelhütte. Wspomnień czar, część 1

Edelhütte. Wspomnień czar, część 1

Letnie wakacje 2009 spędziliśmy w Austrii, a dokładniej rzecz ujmując, w dolinie Zillertal, leżącej w sercu Tyrolu. W kilku wpisach podzielimy się wrażeniami z górskich wypraw, jakie udało nam się zrealizować w tamtym czasie. Na dobry początek – wycieczka do schroniska Edelhütte (2238 m n.p.m.), która miała miejsce w pierwszym dniu pobytu, 25. lipca 2009.