Skiturowa Rysianka
Dobrze, że nic poważniejszego nie było celem 1-go zimowego wyjścia w sezonie. Początek zapowiadał szybki koniec, a koniec był dużo ciekawszy, niżbym chciał…
Dobrze, że nic poważniejszego nie było celem 1-go zimowego wyjścia w sezonie. Początek zapowiadał szybki koniec, a koniec był dużo ciekawszy, niżbym chciał…
Babia Góra o wschodzie słońca… Raczony wspaniałymi zdjęciami, również uparłem się na takie wyjście. Po pierwszej nieudanej próbie, nie poddałem się i w końcu się opłaciło!
Zachód i wschód słońca na Pilsku zawierał się w naszych planach górskich od jakiegoś czasu, więc z ochotą skorzystałem z zaproszenia dotyczącego wycieczki.
Śnieżne Pilsko na zamknięcie sezonu skiturowego? Zdecydowanie polecam – przyjemne, długie i w sumie niemęczące podejście i fantastyczny zjazd.
Moje pierwsze zimowe wejście na Babią Górę dość długo odkładałem, czekając na dogodne warunki. W końcu miałem się przekonać jaka jest zimowa Babia Góra.
Rysianka i zima? Czemu nie? Szkoda tylko pogody, gdyż widoków nie było wcale. Wycieczka do powtórzenia, przy lepszych warunkach :)
Podczas gdy Jarek z Jackiem wyciskali z siebie ostatnie poty, ja z Kasią pojechałam na Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej – Danielka.
Przeszliśmy większość szlaków w Beskidzie Żywieckim, ale nie wszystkie. Pomysł, aby iść na Jałowiec wydawał się co najmniej ciekawy.
Czy można nie czuć pełnej satysfakcji z wycieczki, pomimo udanej pogody i pełnej realizacji planu? Dzisiaj, po wejściu na Pilsko, wiem, że to jest możliwe.