Mały Szlak Beskidzki

Z Kasiny na Luboń Wielki, czyli mozolne zakończenie Małego Szlaku Beskidzkiego

Z Kasiny na Luboń Wielki, czyli mozolne zakończenie Małego Szlaku Beskidzkiego

Podczas ostatniej wycieczki Małym Szlakiem Beskidzkim doszliśmy do Kasiny. Luboń Wielki czekał. Do zakończenia naszej przygody ze szlakiem zostało więc około 25 kilometrów. Postanowiliśmy pójść za ciosem, tym bardziej, że dojazd do Kasiny mieliśmy opanowany. Przynajmniej tak nam się wydawało…

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 137.0 km
Przed nami 0.0 km

Z Myślenic do Kasiny Wielkiej. Kontynuując Mały Szlak Beskidzki

Z Myślenic do Kasiny Wielkiej. Kontynuując Mały Szlak Beskidzki

Po trzech latach (jak ten czas szybko leci!) wróciliśmy na Mały Szlak Beskidzki. Nie mam sensownego wyjaśnienia, dlaczego odkładaliśmy powrót. Do przejścia zostały szlaki, których w przeważającej większości nie znaliśmy, więc powinno to stanowić zachętę. Za każdym jednak razem decydowaliśmy się pojechać gdzieś indziej. No ale ile w końcu można odkładać?

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 116.6 km
Przed nami 20.4 km

Beskid Makowski na rowerze

Beskid Makowski na rowerze

A może by tak spędzić trochę czasu na rowerze? W górach? Ten pomysł chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu. Dla wielu osób taka forma aktywności to norma, ja się niestety do tej grupy nie zaliczam. Jeszcze nie. Ostatni raz na dwóch kółkach jechałem może dziesięć lat temu, więc pomysł był trochę szalony, ale z całą pewnością realny, w szczególności, gdy ma się obok siebie Jacka :).

Wycieczkę postanowiłem połączyć z kolejnym odcinkiem Małego Szlaku Beskidzkiego, więc trasa zarysowała się sama – wyruszamy z Palczy i górami, szlakiem czerwonym jedziemy do Myślenic. Wspomniany fragment zapowiadał się jako ciężki pod względem kondycyjnym, a „odpoczywać” mieliśmy w drodze powrotnej do Palczy, prowadzonej po asfalcie. Czy na pewno odpoczywaliśmy?

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 90.2 km
Przed nami 46.8 km

Chełm Wschodni w słoneczny dzień

Chełm Wschodni w słoneczny dzień

Pomimo braku odpowiedzi na zaczepkę w komentarzu do wpisu „1-go maja na Leskowcu”, Jacek towarzyszył mi na kolejnym odcinku Małego Szlaku Beskidzkiego. Wyruszyliśmy z Krzeszowa Górnego, aby po ponad pięciu godzinach dotrzeć do Palczy. Tym samym, za nami już ponad połowa MSB.

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 69.2 km
Przed nami 67.8 km

Groń Jana Pawła II 1-go maja

Groń Jana Pawła II 1-go maja

Pogoda w długi weekend majowy nie będzie rozpieszczać, takie wrażenie odnosiłem słuchając różnych prognoz. W miarę ładny ma być pierwszy maj, a potem będzie różnie – raczej zimno i deszczowo. Biorąc pod uwagę te informacje, dłuższy wypad odpadał, ale można było wykorzystać „okno pogodowe” i zakończyć potyczkę z Małym Szlakiem Beskidzkim w Beskidzie Małym. Ostatnio MSB doszliśmy na Leskowiec, a teraz chcieliśmy na niego wejść od strony Tarnawy Górnej szlakiem niebieskim i zejść do Krzeszowa Górnego znakami czerwonymi stanowiącymi właściwy fragment MSB.

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 43.4 km
Przed nami 93.6 km

Leskowiec w „lany poniedziałek”

Leskowiec w „lany poniedziałek”

Zapowiadana piękna pogoda zapraszała, aby wielkanocny poniedziałek spędzić poza domem… najlepiej w górach. Długo się nie zastanawiałem, gdzie pojadę – postanowiłem kontynuować Mały Szlak Beskidzki. Kierując się szlakiem czerwonym na Leskowiec (922 m n.p.m.) liczyłem na panoramy i po kilku godzinach marszu wiedziałem, że się nie zawiodę.

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 37.6 km
Przed nami 99.4 km

Góra Żar z przełęczy Kocierskiej

Góra Żar z przełęczy Kocierskiej

Zima w tym roku nie rozpieszcza – ani turystów, ani narciarzy. Jednym z moich tegorocznych planów było zdobycie srebrnego stopnia Zimowej Odznaki Górskiej PTTK, jednak aby tego dokonać, należy odbyć wycieczki piesze w rakietach. W tym roku rakiet nie ubrałem ani razu i nic nie zapowiada zmiany, gdyż zimę mamy prawdziwie wiosenną.

W ciepły, lutowy dzień, udaliśmy się na wiosenną wycieczkę, kontynuując marsz Małym Szlakiem Beskidzkim. Ze względów logistycznych ten kawałek postanowiliśmy przejść w kierunku odwrotnym od dotychczasowego, czyli z Przełęczy Kocierskiej (718 m n.p.m.) szliśmy w stronę Góry Żar (761 m n.p.m.).

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 25.1 km
Przed nami 111.9 km

Żar na Górze Żar

Żar na Górze Żar

Kontynuując przemierzanie Małego Szlaku Beskidzkiego, celem stała się niewybitna Góra Żar (761 m n.p.m.), na którą podchodziliśmy czerwonym szlakiem od Żarnówki Małej. Góra, co prawda, nie jest wysoka, jednak musieliśmy się zmierzyć z ponad 400 metrowym podejściem w dość sporym upale. Potem było już tylko lepiej.

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 16.3 km
Przed nami 120.7 km

Chrobacza Łąka. A może jednak Hrobacza?

Chrobacza Łąka. A może jednak Hrobacza?

Moje pierwsze „spotkanie” z niewysokim szczytem Chrobaczej Łąki (828 m n.p.m.) miało miejsce kilka lat temu, w charakterze czysto teoretycznym. Przeglądałem wówczas pytania z egzaminu teoretycznego na przewodnika beskidzkiego III klasy, a jedno z nich dotyczyło Przełęczy u Panienki (739 m n.p.m.) i tytułowego szczytu. Od tamtej pory kilkukrotnie byłem w obu tych miejscach, jednak nigdy nie podchodziłem od Straconki szlakiem czerwonym rozpoczynającym (kończącym) Mały Szlak Beskidzki.

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 7.0 km
Przed nami 130.0 km