Wschód na Skrzycznem

Północ. Czas przerwać ten już prawie dwugodzinny sen. Przeważnie o tej porze kładę się do łóżka, jednak tym razem jest inaczej, bo wymyśliłem sobie wschód na Skrzycznem. Mapy „mówią”, że czeka nas dwuipółgodzinny marsz, więc na szlaku powinniśmy się znaleźć około drugiej, aby przed piątą cieszyć oczy spektaklem. Najwyższy więc czas się zebrać i jechać.

Bez przygód dojeżdżamy na miejsce. Wyobrażałem sobie, że zastaniemy puste ulice i ciszę, a Szczyrk przywitał nas kilkoma weselami i innymi potańcówkami. No tak, noc z soboty na niedzielę rządzi się własnymi prawami. Przebierając się w bardziej adekwatne ciuchy dla wędrówki trochę dziwnie wyglądamy, nie pasując ani do żadnej z zabaw, ani w sumie do wyjścia w góry. No bo kto wychodzi w środku nocy?

Niewiele pamiętam z marszu pod górę. Rozgwieżdżone niebo, oczy dzikich zwierząt odbijające światło czołówek, spore wertepy, których mnie zastanawiały – dopiero schodząc zobaczyłem, jak bardzo posunięta jest praca z nową kolejką na Skrzyczne (1257 m n.p.m.) – i ogarniająca całość ciemność. Jednak idąc za dnia w pamięci zostaje dużo więcej :).

Na szczycie zameldowaliśmy się sporo przed czasem. Świtało już od dłuższego czasu, ale do wschodu pozostało go całkiem sporo, z czego skrzętnie skorzystaliśmy. Nie ma nic lepszego niż przebranie się w suche ciuchy i posiłek, więc w dobrych nastrojach czekaliśmy, aż słońce wyłoni się zza Beskidu Małego.

Po wszystkim pozostała droga w dół i obserwacja, co dzieje się na stokach tej jednej z najpopularniejszych gór Beskidu Śląskiego. A działo się sporo i wreszcie zobaczyliśmy, o co to potykaliśmy się pnąc się do góry.

Dojazd samochodem do domu trochę się dłużył… A łóżko czekało na spóźnionego gościa.

Galeria

Czy ta treść jest przydatna?
Tak0Nie0

Related posts

Trzy Kopce Wiślańskie o świcie, czyli jak (nie) wyspać się na integracji

Wielki Kopieniec na skiturach

Dolina Wapienicy zimą poleca się na sanki

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze
Thomas
Thomas
6 sierpnia 2019 14:54

Cudowne zdjęcia, widok ze Skrzycznego jest na prawdę piękny, mimo że góra nie jest wysoka ;-) O takiej porze dnia nigdy tam nie byłem i aż żal jak się patrzy na takie fotografie. Osobiście uwielbiam wchodzić na Skrzyczne z Białego krzyża. Droga nie jest długa ani trudna, za to bardzo urokliwa. Dla mnie ma w sobie coś niesamowitego. Gorąco polecam :-)

Karol
Karol
2 czerwca 2020 16:41

Sztos! Od lat wybiram się na różne wschody słońca, a zawsze brakuje silnej woli, żeby wstać w środku nocy albo się nie kłaść w ogóle. Podziwiam i zazdroszczę :)