„Wyżej niż kondory” – Wikotr Ostrowski

„Wyżej niż kondory” – Wikotr Ostrowski

Jarek Zaktaulizowany: 1 czerwca 2018 (Opublikowany: 30 kwietnia 2015)

Nakładem Sklepu Podróżnika ukazało się wznowienie książki, cieszącej się bardzo dużą popularnością. Sam mam pewne zaległości w „kanonie literatury górskiej”, więc nikt nie musiał mnie specjalnie namawiać do przeczytania książki Ostrowskiego.

My nazywaliśmy się taternikami, w Tatrach bowiem stawialiśmy nasze pierwsze kroki na ścianach i graniach skalnych, zdobywaliśmy turnie i szczyty. A przede wszystkim… nabawiliśmy się choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa, i bynajmniej nie mamy zamiaru się wyleczyć. Choroba owa nazywa się miłością gór, jest potężnym magnesem kierującym w stronę gór nasze najwyższe zainteresowania i nasze kroki we wszystkich wolnych chwilach.

Rzecz jest o pierwszej polskiej wyprawie andyjskiej (czy też raczej przedsięwzięciu naukowym badającym elementy geologiczne, meteorologiczne, czy też medyczne), która wyruszyła w góry Ameryki Południowej w 1934 roku. Celem wyprawy były wejścia na nieznane wówczas szczyty. Jak wiadomo, wszystko zakończyło się sukcesem – zdobyto dziewiczy szczyt Cerro Mercedario (6720 m n.p.m.) i wytyczono nową drogę wschodnią ścianą Aconcagua (6962 m n.p.m.).

Skoro mowa o takiej książce, powinienem napisać, że jestem nią co najmniej zachwycony. Jednak byłaby to straszna ułuda. Nie wiem dlaczego, ale ja musiałem się trochę przymuszać, aby przeczytać kolejne jej fragmenty, ciesząc się, że zmierzam ku końcowi. Niestety, tym razem klasyk mnie nie „powalił”.

Pomimo to polecam, gdyż z całą pewnością wielu osobom pióro Ostrowskiego przypadnie do gustu.

Metryczka książki

  • Tytuł: Wyżej niż kondory
  • Autor:
  • Wydawnictwo: Sklep Podróżnika
  • Język: polski
  • ISBN: 978-83-7136-109-8
  • Data wydania:
  • Liczba stron: 264
  • Okładka: miękka
Moja ocena

3/5
Zobacz, gdzie kupić
Czy ta treść jest przydatna?
Tak0Nie0
2 komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze
Red-Angel
Red-Angel
7 maja 2015 00:28

Ja czytałem tą książkę jakieś 2 lata temu, więc nie pamiętam jej już dokładnie. Ale na mnie zrobiła inne wrażenie niż na Tobie – bardzo mi się podobała. Fajnie było poczytać m.in. opisy sprzętu itp.

Tak jak pisałeś, warto przeczytać.

Jarek
Jarek
Odpowiedź do  Red-Angel
9 maja 2015 15:20

Zgadzam się, że wiele opisów, m.in.: sprzętu, podróży, czy też braterstwa liny zasługuje na szczególną uwagę, czemu dałem nijako wyraz we wpisie „A Ty jak się ubierasz na zimową wycieczkę?”.

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x