Pod norweskim niebem. Wspomnień czar

Pod norweskim niebem. Wspomnień czar

Wakacje w roku 2011 spędzaliśmy w Norwegii, zwiedzając jej południową część. Cała wyprawa miała charakter samochodowy – dojazd do Gdyni, następnie promem do Karlskrony w Szwecji, skąd udaliśmy się do Oslo, miasta rozpoczynającego naszą przygodę. W sumie spaliśmy na 9 polach namiotowych, przemierzając ponad 2200 kilometrów. Na zamieszczonej poniżej mapce zaznaczyliśmy trasę wraz z miejscami w których się zatrzymaliśmy. Pokusiliśmy się również o ich subiektywną ocenę, bo są miejsca, w których nie pojawię się kolejny raz :).

Oj, warto było! Do Norwegii na pewno wrócimy.

Wskazówki praktyczne

Noclegi

Nas było stać tylko na namiot. Planowaliśmy co prawda jedną noc w domku, ale realia cenowe zweryfikowały nasze plany. Same ceny warto sprawdzić przed wyjazdem, gdyż większość pól ma swoje strony internetowe.

Większość pól namiotowych pobiera opłaty za samochód, za namiot i za każdą osobę. Czasami cena namiotu zawierała się w cenie za samochód, a dodatkowa opłata naliczana jest za każdy następny namiot. W zawiązku z tym, że rozmiar namiotu nie ma znaczenia – jeśli jedzie się w więcej osób, opłaca się zainwestować w jeden większy namiot. My nie byliśmy tego świadomi i spaliśmy w dwóch namiotach dwuosobowych, przez co sporo nadpłacaliśmy. Następnym razem zabierzemy ze sobą hangar :)

Prysznice są płatne – my płaciliśmy około 10 NOK za 5 minut – przy prysznicach są „skarbonki” (przeważnie na monety) odliczające czas. Radzimy przed rozebraniem się i wejściem pod prysznic, sprawdzić, czy przypadkiem prysznic nie jest jednak na żetony wydawane w recepcji (a sama recepcja jest na drugim końcu pola namiotowego, w dodatku zamknięta) ;). To tak z naszego doświadczenia na campingu Lone pod Bergen.

Jedzenie

Ceny są bardzo wysokie, dlatego im więcej swojego jedzenia się zabierze, tym więcej „NOKów” zostanie na inne przyjemności ;) i świeże pieczywo. Na wielu forach internetowych można przeczytać, że chleb jest bardzo drogi, a ten tani – niedobry. My kupowaliśmy najtańszy chleb (ok. 25 NOK za bochenek) i smakował podobnie do chleba, który można kupić np. w Tesco. Jednak, by załapać się na to pieczywo, trzeba wybrać się na zakupy zaraz po otwarciu sklepu. W szczególności dotyczy to sklepów w sąsiedztwie pól namiotowych.

Polecamy zabrać ze sobą kuchenkę gazową i garnki. Na większości kampingów używanie kuchenki będącej na wyposażeniu kuchni jest płatne.

Wstępy/zwiedzanie

Pod tym względem nie jest najtaniej. No dobra, nie oszukujmy się – jest bardzo drogo. Dlatego warto kupić sobie specjalne wejściówki dostępne w niektórych miastach (np. Bergen Card, czy też Oslo Pass). Zaoszczędzić można również korzystając z biletów rodzinnych, dopytując za każdym razem, co oznacza „rodzina”. My w ten sposób zaoszczędziliśmy znaczną kwotę w Holmenkollen (4 dorosłe osoby).

Zdecydowanie warto udać się do informacji turystycznej, gdzie można bezpłatnie otrzymać ulotki w znacznych ilościach. Są w nich informacje odnośnie cen, godzin otwarcia, adresów, środków transportu.

Opłaty drogowe

Drogi, tunele, wjazdy do miast są płatne. Przed wyjazdem warto zarejestrować się w systemie AutoPASS, aby nie martwić się szukaniem punktów poboru opłat. Swoją drogą, często nie widzieliśmy, że wjeżdżamy na drogę płatną…

Lekarstwa

Byliśmy zabezpieczeni na wszelkie okoliczności. Na szczęście nie wszystko było potrzebne, ale szukanie na miejscu apteki, a później dogadanie się o co chodzi, to strata czasu, no i pieniędzy.

Alkohol

Piwo można kupić w normalnych sklepach, ale tylko do określonej godziny – jakież było nasze zdziwienie, kiedy po wejściu do sklepu po godzinie 19-tej zobaczyliśmy zasłonięte płachtami półki z piwem – u nas nie do pomyślenia :). Mocniejsze alkohole dostępne były tylko w specjalnych sklepach.

Przebieg trasy

Wakacje w Norwegii 2011 na większej mapie

Galeria

Informacje praktyczne

Przewodniki

  • Sowa W., Konieczny K.: "Norwegia. Praktyczny przewodnik". Wydawnictwo Pascal, 2007
  • Evensberget S.: "Norwegia. Przewodnik Wiedza i Życie". Wydawnictwo Hachette Polska, 2008
  • Gloaguen P.: "Przewodnik Globtroter - NORWEGIA. Malmo i Goteborg". Wydawnictwo Hachette Polska, 2009
  • "Norwegia. Przewodnik dla zmotoryzowanych". Praca zbiorowa. Wydawnictwo Pascal, 2010
X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Pod norweskim niebem. Wspomnień czar"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Jarek

Uzupełniając ilość kilometrów (za namową Jacka :) ).
Całkowity pokonany przez nas dystans wyniósł 5270 km. 2200 km przejechaliśmy w samej Norwegii, do tego należy doliczyć dojazd: Katowice – Gdynia – Karlskrona – Oslo (tam i powrót).

Kasia
Kasia

To kiedy powtórka ?

Jarek

Jesteś chętna? Może rzeczywiście warto coś zaplanować i zobaczyć np. Lofoty?

dariaviajera
dariaviajera

Lofoty są wspaniałe, szczerze polecam! Wybierzcie się koniecznie, najlepiej zimą, bo można wtedy zobaczyć zorzę polarną, chociaż latem też jest cudownie! Zazdroszczę trasy przejechanej po Norwegii południowej :) Pozdrawiam serdecznie!

wpDiscuz