„Everest. Na pewną śmierć” – Beck Weathers, Stephen G. Michaud

„Everest. Na pewną śmierć” – Beck Weathers, Stephen G. Michaud

Po dobrym filmie, gdzie widoki grały jedną z głównych ról, przyszedł czas na książkę, na podstawie której powstał obraz Baltasara Kormákura. Może kolejność nie do końca była trafiona i raczej jestem zwolennikiem czytania uprzednio, jednak akurat w tym przypadku nie sprawiło to wielkiej różnicy. Za sprawą autorów przenosimy się do wydarzeń z Everestu z 1996 roku opisanych już piórem Jona Krakauera – „Wszystko za Everest” i Anatolija Bukriejew – „Wspinaczka” (obie polecam!) i możemy na nie spojrzeć z kolejnej perspektywy, co samo w sobie jest ciekawe.

Książka jest w pewnym stopniu biografią Becka Weathersa, wspinacza, miłośnika tego co niebezpieczne, człowieka nie potrafiącego za bardzo wyrażać swych uczuć, egoiście i nade wszystko jednego z uczestników tragicznej wyprawy. Uczestniku, który na szczyt nie doszedł, a prawie stracił na nim życie. I w tym przypadku stwierdzenie „prawie robi różnicę” jest trafne, jak rzadko kiedy.

Potem na wysokości 7800 metrów wydarzył się cud. Otworzyłem oczy. Żona dopiero co się uporała z okropnym zadaniem, jakiem było poinformowanie dzieci, że ich tata nie wróci już do domu, gdy telefon zadzwonił po raz drugi, tym razem z informacją, że jednak nie jestem martwy, jak się wydawało.

Książki Krakauera oraz Bukriejewa, oraz film Kormákura w głównej mierze skupiają się na relacji tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się na najwyższym szczycie Świata. Natomiast w tytułowej pozycji temat Everestu, pomimo że stanowi jej fundament, jest poniekąd tłem – tylko jedna część książki jest jemu poświęcona. Pozostałe trzy części opisują sylwetkę bohatera, stosunki z rodziną przed i po wyprawie, pasję górską i życie po tym wszystkim, co Becka spotkało. Można powiedzieć, że Beck obnażył się publicznie, dzięki czemu czytelnik lepiej może zrozumieć Jego zachowania.

„Everest. Na pewną śmierć” nie jest koleją relacją z wyprawy na Everest z roku 1996. To próba opisania zmian zachodzących w człowieku, rozpoczętych po wstrząsie.

Tytuł Everest. Na pewną śmierć  
Autor
Wydawnictwo Agora
Język polski
ISBN 978-83-268-2270-4
Data wydania
Liczba stron 312
Okładka Miękka

X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "„Everest. Na pewną śmierć” – Beck Weathers, Stephen G. Michaud"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Skadi

Dostałam książkę w prezencie. Do połowy była dla mnie ciekawa, niestety gdy coraz bardziej autor zaczął rozpisywać się na temat swojej sytuacji małżeńskiej na przestrzeni lat, rzuciłam lekturę w kąt. Nie tego się spodziewałam po tym tytule.

Jarek

Wiesz, że miałem podobnie? Pierwszą część pochłonąłem, a potem przyznaję, już nie szło mi tak sprawnie. Jakoś przez to przebrnąłem…

wpDiscuz