Pieniny polecają się na jesień

Pieniny polecają się na jesień

Jarek 29 grudnia 2018

Jesienią każde górskie pasmo wygląda zjawiskowo. Planując wyjazd o tej porze roku nasze myśli naturalnie kierują się w stronę bieszczadzkich lasów, tym razem jednak zdecydowaliśmy się na Pieniny – bo trochę bliżej. Jednak głównym argumentem przemawiającym za tym kierunkiem był jesienny redyk, który do tej pory oglądaliśmy na fotografiach.

Plan na weekendowy wyjazd był napięty. Pomimo tego, że nie udało się zrealizować wszystkiego, był to udany weekend.


Wschód słońca na Sokolicy

W Pieninach miejsc z których można obserwować wschód słońca jest co najmniej kilka. Wahałem się pomiędzy Trzema Koronami, Sokolicą, kusiła też góra Wdżar, będąca praktycznie pod nosem biorąc pod uwagę miejsce noclegu. Ostatecznie wybór padł na Sokolicę – przemawiała za tym krótka trasa i pewność widoków. Na Wdżarze nigdy nie byłem i nie wiedziałem, czego się można spodziewać.

Jesienne wschody są całkiem przyjemne. Po pierwsze nie trzeba zrywać się w środku nocy, po drugie – morze mgieł jest prawie pewne. Podbudowany dobrymi myślami ruszyłem do Krościenka, skąd zielony szlak prowadzi na jeden z najpopularniejszych szczytów Pienin. Oczywiście po drodze musiało mi się “coś” wydarzyć, co spowodowało znaczne opóźnienie i na szczycie zameldowałem się kilka chwil przed wschodem, a zamierzałem być znacznie wcześniej. Mianowicie popsuła mi się czołówka i choć droga jest naprawdę prosta, to jednak bez oświetlenia już tak łatwo nie jest :).

Najważniejsze jest to, że zdążyłem i nacieszyłem oczy wspaniałymi widokami.

Jesienny redyk, czyli owce schodzą z hal

Redyk był głównym punktem programu naszego wypadu. Oglądane zdjęcia setek owiec robiły na nas wrażenie. Od dłuższego czasu zastawialiśmy się, jak to jest w rzeczywistości.

Nam się podobało! Zdecydowanie warto przynajmniej raz w życiu zobaczyć redyk – być przed owcami, wśród nich, czy wreszcie iść za. No dobra, jak się jest za owcami to jest nudno, niemniej początek zdecydowanie to wynagrodził.

Widokowo, czyli Spisz i … Góra Wdżar

Ostatnim punktem programu weekendowego pobytu w Pieninach był… wypad na Spisz, gdzie chcieliśmy doświadczyć zachodu słońca z Przełęczy nad Łapszanką. Przyznać trzeba, że sama przełęcz oferuje pyszne widoki, to jednak po drodze zatrzymywaliśmy się kilkanaście razy podziwiając panoramy. Na Spiszu nigdy dłużej nie byliśmy, a krótki przejazd przez ten region tylko uświadomił nam, jak duży to był błąd. Zdecydowanie musimy tutaj wrócić na dłużej, aby móc zapoznać się lepiej z okolicą.

Po prawdzie mieliśmy na Spisz poświęcić cały dzień, ale to się niestety nie udało.

Spisz. W stronę TatrGdzieś na SpiszuGdzieś na SpiszuHawrań z przełęczy nad ŁapszankąTatry z przełęczy nad ŁapszankąTatry z przełęczy nad ŁapszankąPrzełęcz nad ŁapszankąPrzełęcz nad Łapszanką

W dniu wyjazdu weszliśmy jeszcze na Górę Wdżar, którą pominąłem rozważając wschód słońca. Kolejny raz spotkało nas ogromne, pozytywne zaskoczenie – kto tutaj nie był, musi nadrobić zaległości!

Na górę polecamy wędrówkę szlakiem – krótko i przyjemnie. Na dół zdecydowaliśmy się zjechać kolejką, a następnie udaliśmy się do Gospody pod Wulkanem na pyszny i w przystępnej cenie obiad!

Już przed samym wyjazdem zahaczyliśmy o Organy, czyli 13 metrową rzeźbę Władysława Hasiora wzniesioną w 1966 rok na Przełęczy Snozka.

Kolejka na WdżarWchodzimy na WdżarWchodzimy na WdżarWchodzimy na WdżarWdżar zachwyca widokamiWdżar zachwyca widokamiWdżar zachwyca widokamiWdżar zachwyca widokamiW Pieninach :)Organy HasioraOrgany HasioraOrgany Hasiora

Informacje praktyczne

Punkt na mapie

Przewodniki

  • Nyka J.:"Pieniny. Przewodnik". Trawers, 2008

Mapy

  • "Pieniny". Wydanie VII. Skala 1:25 000, Wydawnictwo Kartograficzne Compass, Kraków 2017
  • "Podhale. Tatry, Orawa, Spisz". Wydanie VII. Skala 1:50 000, Wydawnictwo Kartograficzne Compass, Kraków 2017
  • "Polskie i Słowackie Pieniny". Skala 1:25 000, Agencja Wydawnicza "WIT", Piwniczna 2006

Strony warte odwiedzenia

To również może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o

Strona używa plików cookie, celem analizy ruchu. Korzystając z niej, zgadzasz się na to. Akceptuj Więcej