„Dziennik Himalajski i inne pisma Jakuba Bujaka” – Magdalena Bujak-Lenczowska

Tuż przed wybuchem II wojny światowej wyruszyła Pierwsza Polska Wyprawa Himalajska, której celem był siedmiotysięcznik Nanda Devi East. Jednym z członków ekspedycji, i późniejszym zdobywcą szczytu, był Jakub Bujak. Książka jest zbiorem Jego pism, artykułów, które dotychczas często nie były publikowane, a ujrzały światło dzienne dzięki staraniom córki – Magdaleny Bujak-Lenczowskiej.

Z Kasiny na Luboń Wielki, czyli mozolne zakończenie Małego Szlaku Beskidzkiego

Podczas ostatniej wycieczki Małym Szlakiem Beskidzkim doszliśmy do Kasiny. Luboń Wielki czekał. Do zakończenia naszej przygody ze szlakiem zostało więc około 25 kilometrów. Postanowiliśmy pójść za ciosem, tym bardziej, że dojazd do Kasiny mieliśmy opanowany. Przynajmniej tak nam się wydawało…

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 137.0 km
Przed nami 0.0 km

Z Myślenic do Kasiny Wielkiej. Kontynuując Mały Szlak Beskidzki

Po trzech latach (jak ten czas szybko leci!) wróciliśmy na Mały Szlak Beskidzki. Nie mam sensownego wyjaśnienia, dlaczego odkładaliśmy powrót. Do przejścia zostały szlaki, których w przeważającej większości nie znaliśmy, więc powinno to stanowić zachętę. Za każdym jednak razem decydowaliśmy się pojechać gdzieś indziej. No ale ile w końcu można odkładać?

Mały Szlak Beskidzki
Za nami 116.6 km
Przed nami 20.4 km

Jak ukoić zmęczone stopy?

Okres wakacji to dla wielu czas wzmożonej aktywności fizycznej. Niestety, po całym intensywnie spędzonym dniu, czy to na zwiedzaniu, czy zdobywaniu kolejnych szczytów, nogi i stopy na których spoczywa ciężar naszego ciała, mogą odmówić posłuszeństwa. Dodatkowo w okresie letnim dochodzi wysoka temperatura, powodująca często opuchnięcia.

Jak poradzić sobie zatem z bolącymi, zmęczonymi nogami, czy też stopami?

Powitanie dnia na Skrzycznem

Północ. Czas przerwać ten już prawie dwugodzinny sen. Przeważnie o tej porze kładę się do łóżka, jednak tym razem jest inaczej, bo wymyśliłem sobie powitanie dnia na Skrzycznem (1257 m n.p.m.). Mapy „mówią”, że czeka nas dwuipółgodzinny marsz, więc na szlaku powinniśmy się znaleźć około drugiej, aby przed piątą cieszyć oczy spektaklem. Najwyższy więc czas się zebrać i jechać.