Wycieczka na zbójnicki szczyt – Klimczok

„Na zachodnich zboczach góry, pod szczytem, ciągnie się system zapadlisk i skalnych rumowisk, w których znajduje się kilka niewielkich jaskiń. Największa z nich, tuż pod wierzchołkiem, zwana Szczeliną w Klimczoku, miała być kryjówką słynnego zbójnika żywiecko-śląskiego pogranicza, Klimczoka. Legenda głosi, że jej korytarze ciągnęły się aż pod bielski zamek!” (Barański M.: "Beskid Śląski. Przewodnik". Oficyna Wydawnicza "Rewasz", Pruszków 2007).

Celem naszej wycieczki nie były jaskinie, a szczyt przyciągający turystów nie tylko łatwą dostępnością, ale również i pięknymi panoramami. Na Klimczoku (1117 m n.p.m.) bywaliśmy setki razy, jednak z tymi panoramami jakoś szczęścia dotychczas nie mieliśmy. Prawda jest taka, że w większości naszych przypadków widoczne bywa pobliskie Skrzyczne (1257 m n.p.m.). I tyle. Resztę skrywają chmury. Jak widzimy Pilsko (1557 m n.p.m.), czy też Babią (1725 m n.p.m.) to jest to powód do radości. A mawiają, że można i Tatry zobaczyć…

W tym dniu pogoda sprzyjała, także mieliśmy nadzieję, że naszym oczom ukaże się coś więcej niż Beskid Śląski.

„Magisterkowalski.blogspot.com. Historia przerwanej miłości” – Kowalski Tomasz, Korpal Agnieszka

O tragedii pod Broad Peakiem, która rozegrała się w 2013 roku, słyszał chyba każdy. W mediach temu tematowi poświęcono wiele miejsca, napisano sporo artykułów i kilka książek, w tym „Broad Peak. Niebo i Piekło”, „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” i jedna z ostatnich pozycji „Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak. Rozmowa z Ewą Berbeką”. Temat został zmaglowany na każdy możliwy sposób, tak więc dobrze się stało, że tytułowa książka tragicznym wydarzeniom poświęca niewiele miejsca, skupiając się na pokazaniu tych szczęśliwych chwil z życia Agnieszki i Tomka.

Pomruki wiosny w Paśmie Pewelskim

Zima marudziła, marudziła i się nam znudziła. Oczywiście, czekamy na następną, mamy nadzieję, czy może raczej łudzimy się, że będzie „prawdziwa”, „inna”, z ogromną ilością śniegu, ale w tym roku już mamy dość i czekamy na wiosnę. A pierwsze jej oznaki postanowiliśmy przywitać w Paśmie Pewelskim, skąd są bajeczne wręcz widoki na Beskidy – Mały, Śląski i Żywiecki.

Słów kilka o koszulce SmartWool „Midweight Zip T Men”

Pierwszy zimowy wyjazd w Tatry wymusił na nas zakup odzieży dostosowanej do bardziej ekstremalnych warunków – mowa o zimie, kiedy w ciągu dnia temperatura wynosiła około -150C. Jednym z zakupów, na który się wtedy zdecydowałem, była koszulka z długim rękawem marki SmartWool, stanowiąca pierwszą warstwę. Po trzech latach jej użytkowania, cały czas jestem z niej zadowolony :).

Śnieżne Pilsko

Niedosyt zimy, zapowiadana dobra pogoda w weekend, zakup butów skiturowych… Nie trzeba było mnie długo przekonywać, aby ten splot zdarzeń nie próbować przekuć na jakąś wycieczkę zimową, pewnie ostatnią w tym sezonie. Niesprzyjające okoliczności wyrażające się brakiem kompanów i imprezą rodzinną o 16:00 powodowały, że o Tatrach nawet nie myślałem, skupiając swoje poszukiwania tych najdogodniejszych warunków w Beskidach. Na Rysiance było całkiem ok, lecz w dolinach słabo i sporą część trasy musiałbym przejść. Drogą eliminacji zatrzymałem się na Pilsku (1557 m n.p.m.), na którym byłem w zeszłym roku na rakietach, a teraz przyszedł czas, aby zdobyć je na fokach.