Jesienna wycieczka najpiękniejszymi halami Beskidu Żywieckiego

Jesienna wycieczka najpiękniejszymi halami Beskidu Żywieckiego

Złota polska jesień i piękna pogoda zapraszały do wędrówki górskiej. Tylko gdzie iść? Jaki kierunek obrać? Upartość Jacka :) nie dawała za wygraną. Powtarzane w kółko słowa „chcę iść na Halę Boraczą, bo inaczej się pogniewamy” nie pozwalały nawet pomyśleć o alternatywie. Cel był więc jasny, resztę trasy uzgodniliśmy ostatecznie w samochodzie – przed nami była między innymi wspomniana już Hala Boracza (860 m n.p.m.) oraz Hala Redykalna (1146 m n.p.m.), Hala Lipowska (1324 m n.p.m.), Hala Rysianka (1320 m n.p.m.), Hala Pawlusia (1176 m n.p.m.), czy też Słowianka (856 m n.p.m.). Zapowiadało się ciekawie!

Niezapomniane widoki

Na parkingu w Żabnicy-Skałce zameldowaliśmy się bodajże jako czwarty samochód, a wcale wcześnie nie było. Czyżby pogoda nie zachęciła większej ilości osób? Nic bardziej mylnego, ale o tym przekonaliśmy się znacznie później. Jeszcze zanim rozpoczęliśmy naszą wędrówkę, podjechał autokar z którego wysypała się całkiem spora grupka ludzi. Szczęśliwie, my byliśmy już zebrani, więc nie musieliśmy wymijać tej wycieczki.

Podejście szlakiem czarnym nie należy do trudnych i pozwala bardzo szybko, bez większego wysiłku, zdobyć Halę Boraczą. Ze względu na piękne kolory, jakie malowały się na pobliskich stokach, dość często przystawaliśmy, celem ich uchwycenia w migawkach aparatów. A to dopiero był początek! Po dojściu do hali wiedzieliśmy, że w dniu dzisiejszym częste postoje będą czymś naturalnym.

W pierwszym schronisku PTTK stojącym na naszej drodze, na Hali Boraczej, nie zabawiliśmy długo. Przybiliśmy tylko pamiątkowe pieczątki i tyle nas tam widziano – zdecydowanie woleliśmy być na świeżym powietrzu. Tym bardziej, że „zaraz” mieliśmy dotrzeć do Hali Redykalnej, pięknego punktu widokowego, gdzie zaplanowaliśmy krótką przerwę.

Na Halę Lipowską z Hali Boraczej można się dostać w dwojaki sposób – albo szlakiem zielonym omijającym punkty widokowe znajdujące się na pobliskich halach, albo za szlakiem czarnym, a następnie żółtym, zdecydowanie bardziej krajobrazowym. My z góry zaplanowaliśmy trasę przez hale – Redykalną, Bacmańską, Gawłowską i Bieguńską, gdyż grzechem byłby inny wybór. Natura też tak stwierdziła i wszystkich skierowała na ciekawszą wersję szlaku, zamykając tymczasowo szlak zielony.

Po wspomnianej przerwie ruszyliśmy do schroniska na Hali Lipowskiej, które zajęło piąte miejsce w III Rankingu schronisk górskich „n.p.m.”. O posiłkach w tym miejscu krążą już legendy, dlatego i my postanowiliśmy tutaj coś zjeść.

Najedzeni, ruszyliśmy dalej, kierując się za znakami żółtymi do pobliskiego schroniska na Rysiance, skąd dalej prowadził nas szlak czerwony do Słowianki. Ten odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego nie należy do najbardziej widokowych, droga trawersuje grzbiet Romanki (1366 m n.p.m.), a od Przełęczy Pawlusiej (1176 m n.p.m.) biegnie w większości lasem. Zanim nastąpił moment pożegnania się z widokami, zatrzymaliśmy się na Hali Pawlusiej skąd rozpościerała się fantastyczna panorama – widoczny był Beskid Śląski ze Skrzycznem (1257 m n.p.m.) i Baranią Górą (1220 m n.p.m.), Beskid Mały z Czuplem (933 m n.p.m.), Beskid Żywiecki z Babią Górą (1725 m n.p.m.), czy też Pilskiem (1557 m n.p.m.).

Do górskiej stacji turystycznej Słowianka dotarliśmy bardzo szybko. Na miejscu napiliśmy się herbaty/coli i ruszyliśmy w dół, czarnym szlakiem, do miejsca, gdzie zostawiliśmy samochód. Ten ostatni, krótki odcinek, zajął nam stosunkowo dużo czasu. Wszystko przez leżące liście, na których łatwo o poślizgnięcie. Szczęśliwie :) dotarliśmy do parkingu, który wraz z pobliską ulicą zapchany był samochodami. Osoby dopiero co przyjeżdżające, miały z całą pewnością trudności ze znalezieniem miejsca na pozostawienie swojego środka transportu.

Dla nas jednak wędrówka właśnie dobiegła końca. Zwolniliśmy jedno miejsce parkingowe i wróciliśmy do codzienności…

Żurek na szlaku

Kuchnia na Lipowskiej zawsze była dobra, nigdy się na niej nie zawiodłem. Tym razem zdecydowałem się, klasycznie, na żurek oraz na szarlotkę.

Żurek… No cóż, nie był zły, ale czegoś mi w nim brakowało – spodziewałem się bardziej gęstej zupy. Możliwe, że moje oczekiwania były za duże. Szarlotka natomiast zrekompensowała niedosyt. Była po prostu pyszna!

Galeria


Informacje praktyczne

Trasa

Odcinek Szlak Czas GOT
Żabnica-Skałka – Hala Boracza czarny 0 godz. 30 min 6 / 3
Hala Boracza – Hala Redykalna – Hala Lipowska zielony
czarny
żółty
1 godz. 10 min 9 / 6
Hala Lipowska – Hala Rysianka żółty 0 godz. 10 min 1 / 1
Hala Rysianka – Słowianka czerwony 1 godz. 10 min 6 / 10
Słowianka – Żabnica-Skałka czarny 0 godz. 35 min 3 / 6
Rzeczywisty czas przejścia:
Czas ruchu:
Czas postoju:
5 godz. 25 min
3 godz. 35 min
1 godz. 50 min
25 / 26

Mapa trasy
Profil trasy

Przewodniki

  • Figiel S., Janicka-Krywda U., Krzywda P., Wiśniewski W.: "Beskid Żywiecki. Przewodnik". Oficyna Wydawnicza "Rewasz", Pruszków 2009
  • Figiel S., Krzywda P.: "Grupa Pilska, Lipowskiej i Romanki. Beskid Żywiecki cz. II. Przewodnik turystyczny". PTTK "Kraj", 1999
  • Szewczyk R.: "Szlakiem Beskidzkim". Sport i Turystyka - MUZA SA, 2008
  • Figiel S., Niedźwiedź A., Stańczyk W., Warzecha A.: "Beskid Żywiecki i Makowski. Praktyczny przewodnik". Pascal, 2000

Mapy

  • "Beskid Żywiecki". Wydanie V. Skala 1:50 000, Wydawnictwo Kartograficzne Compass, Kraków 2009
X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz