Zdobywamy Rudawiec

Zdobywamy Rudawiec

Tegoroczne wakacje spędziliśmy w Bielicach (ukłony w stronę moich Rodziców :)), niewielkiej wsi w Sudetach Wschodnich. Przyjazd zaplanowaliśmy z samego rana, tak aby w pierwszy dzień móc wyruszyć na wycieczkę. Droga z Katowic do celu zajęła nam niecałe trzy godziny i ok. 10:00 byliśmy na miejscu. Po „rzuceniu” bagaży w kąt – dzięki uprzejmości właścicieli, którzy znaleźli na nie miejsce (nocowaliśmy w Chacie Cyborga, gdzie doba trwa od 15:00 do 11:00, więc nasze pokoje były jeszcze zajęte), mogliśmy wyruszyć na wycieczkę i zrealizować pierwszy z wielu naszych celów – Rudawiec (cz. Polská hora – 1112 m n.p.m.) .

W drodze na szczyt

Rudawiec jest szczytem w Górach Bialskich, które zdobyły sobie wśród turystów renomę „Sudeckich Bieszczadów”. Szczyt ten „wchodzi” w skład Korony Gór Polski, pomimo tego, że nie jest najwyższym szczytem tego pasma. Wyższa jest Postawna (1117 m n.p.m.), przez którą nie prowadzi żaden szlak turystyczny, co spowodowało, że ów szczyt nie jest brany pod uwagę przy zdobywaniu odznaki Korona Gór Polski ustanowionej przez miesięcznik „Poznaj swój kraj”. Wycieczkę rozpoczęliśmy przy Leśniczówce, gdzie rozwidla się szlak zielony (można stąd dojść zarówno na Rudawiec, jak i na najwyższy szczyt Gór ZłotychKowadło (989 m n.p.m.)) oraz gdzie początek swój ma szlak żółty (prowadzący do Stronia Śląskiego).

Po szybkim, drugim śniadaniu, ok. 11:15 ruszyliśmy w stronę szczytu. Ponieważ zielony szlak na początku podejścia jest niezbyt przyjemny, pierwszą część trasy zdecydowaliśmy się pokonać duktem. Na początku zboczyliśmy w Czarnobielski Dukt, gdzie również biegnie czerwony szlak rowerowy, a następnie skręciliśmy w drogę dochodzącą do Duktu Nad Spławami. Cały czas szliśmy spacerkiem, gdyż nachylenie nie było zbyt wielkie. Dodatkowym umileniem tej trasy była sarna, która stała niedaleko nas wśród drzew (jak się później okazało poniżej stało koźlę :)). W miejscu, gdzie Dukt nad Spławami łączy się z zielonym szlakiem, weszliśmy na ów szlak. Momentami odnosiliśmy wrażenie, jakby prawie nikt nie chodził tym szlakiem. Ponadto napotkaliśmy także pewne utrudnienia w postaci drzew leżących na drodze – czasem trzeba było się nieźle namęczyć żeby przez nie przejść :). Po dość krótkim marszu wyszliśmy na płaski szczyt Iwinki (1076 m n.p.m.) i po skręceniu w prawo ruszyliśmy na Rudawiec. Gdy znaleźliśmy się na szczycie, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i postanowiliśmy chwilę odpocząć. Ów odpoczynek nie trwał zbyt długo, gdyż trzeba było wracać.

Wracamy do Leśniczówki

W drodze powrotnej Jarek chciał sprawdzić, jak wygląda cały szlak zielony – czy rzeczywiście jest słabo utrzymany. Jednak nie było nam dane uzyskanie takiej wiedzy… W pewnym momencie oznakowanie pojawiło się w dwóch miejscach i podjęliśmy decyzję, aby skręcić w prawo i pójść szeroką, zabłoconą drogą. Dość szybko zorientowaliśmy się, że nie idziemy szlakiem – co więcej, poruszaliśmy się drogą, której nie było na mapach. Droga prowadziła w dół, co było dla nas w tym momencie najważniejsze. Po pewnym czasie doszliśmy do zgubionego szlaku i żwawym krokiem ruszyliśmy w stronę Leśniczówki, gdzie wsiedliśmy do samochodu i około 14.45 byliśmy z powrotem pod Chatą Cyborga.

Galeria

Informacje praktyczne

Trasa

Odcinek Szlak Czas GOT
Bielice – Rudawiec bez szlaku
zielony
2 godz. 00 min 8 / 4
Rudawiec – Bielice zielony 1 godz. 15 min 4 / 8
  3 godz. 15 min 12 / 12

Mapa trasy
Profil trasy

Przewodniki

  • Brygier W., Dudziak T.: "Ziemia Kłodzka. Przewodnik". Oficyna Wydawnicza "Rewasz", Pruszków 2010
  • Mazurski K.R.: "Góry Złote i Lądek Zdrój". Sudety. Oficyna Wydawnicza oddziału wrocławskiego PTTK, Wrocław 1999

Mapy

  • "Masyw Śnieżnika. Góry Bialskie". Wydanie IV. Skala 1:35 000, Wydawnictwo Kartograficzne Compass, Kraków 2007
X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz