Zimowa wycieczka z Wielkiego Stożka na Wielką Czantorię

Zimowa wycieczka z Wielkiego Stożka na Wielką Czantorię

Wyprawa na rakietach śnieżnych „chodziła” mi po głowie już od jakiegoś czasu. W styczniu postanowiłem sprawdzić, jak to jest. Ze względu na całkowity brak doświadczenia w posługiwaniu się „rakietami”, wybór trasy był dość prosty – najlepiej, aby była to trasa dość łatwa, znana z letnich wycieczek. Biorąc pod uwagę pozostałe „za” i „przeciw”, padło na pasmo Stożka i Czantorii, a dokładniej rzecz ujmując, na fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego im. Kazimierza Sosnowskiego, biegnący grzbietem tego pasma.

Na samym początku, jeszcze w Katowicach, rozpoczęły się pierwsze problemy. Planowo rakiety mieliśmy pożyczyć w sklepie turystycznym Horyzont (swoją drogą, moim zdaniem jest to zdecydowanie jeden z lepszych sklepów specjalistycznych w Katowicach w tym momencie), jednak okazało się, że ów sprzęt należy rezerwować ze sporym wyprzedzeniem, gdyż nie mają go za wiele na stanie. Spowodowało to, że pierwotne zamierzenia zostały trochę zweryfikowane. „Rakiety wypożyczymy na miejscu, w schronisku na Stożku” – decyzja zapadła.

Na trasie do Wisły upewniliśmy się, że będzie możliwość wypożyczenia rakiet, lecz im bliżej gór byliśmy, tym częściej zastanawialiśmy się, czy ów dodatek będzie nam potrzebny. Na Czantorii (czes. Velká Čantoryje – 995 m n.p.m.) narciarzy prawie nie było widać (otwarta była tylko jedna trasa zjazdowa – koloru czerwonego), w Wiśle śniegu również nie było za wiele. Celem dostania się na szczyt (do punktu początkowego pieszej wycieczki), postanowiliśmy skorzystać z pomocy kolejki krzesełkowej. W drodze mogliśmy obserwować „z lotu ptaka” śnieg, a raczej jego brak, na stoku, co nie stanowiło najmniejszej przeszkody dla wielbicieli białego szaleństwa :). Droga do schroniska na Wielkim Stożku (czes. Velký Stožek – 978 m n.p.m.) z górnej stacji kolejki zajęła chwilę (ok. 5 minut) i umocniła nas w przekonaniu, aby w drodze na Czantorię iść bez korzystania z rakiet śnieżnych. Tym samym debiut wędrówki na rakietach został przełożony w czasie.

Z Wielkiego Stożka na Czantorię

Na Wielkim Stożku zameldowaliśmy się ok. 12:00 i pierwsze kroki skierowaliśmy do… schroniska. Warto wspomnieć, że jest to najstarsze polskie schronisko w Beskidzie Śląskim, wybudowane przez PTT (Polskie Towarzystwo Turystyczne) w 1922 roku. Rzeczywistą wędrówkę, szlakiem czerwonym, do naszego celu wyprawy rozpoczęliśmy ok. 12:30. Sama trasa nie nastręczała większych problemów, śniegu nie było zbyt dużo, za to na podejściach pojawiał się w dość sporych ilościach, co utrudniało ten element marszu :).

Po godzinie wędrówki dotarliśmy do schroniska „Soszów” pod Soszowem Wielkim (czes. Velký Šošov – 886 m n.p.m.), gdzie zrobiliśmy sobie 30 minutowy, zasłużony odpoczynek. Od tego momentu czekała nas droga w dół, aż do przełęczy Beskidek (czes. Beskydské sedlo – 684 m n.p.m.), do której dotarliśmy ok. 14:30. Od tego momentu (właściwie od prywatnego schroniska „Światowid”) było już tylko pod górę… Podejście samo w sobie jest mi znane z letnich wypraw, tym razem zastanawiałem się, jak sobie poradzę z pokonaniem ponad 300 metrów wzniesień na odcinku zaledwie niecałych 3 kilometrów w warunkach zimowych. Nie ma co ukrywać – łatwo nie było, tym bardziej, że nie było za bardzo możliwości, aby odłożyć plecak na bok i w spokoju napić się wody. Po niecałej godzinie osiągnęliśmy najwyższy punkt dnia – Czantorię (z charakterystyczną wieżą), po czym udaliśmy się w stronę górnej stacji kolejki na polanie Stokłosica (851 m n.p.m.), która zwiozła nas do Ustronia Polany, gdzie zakończyliśmy wycieczkę. Wycieczkę, rozpoczynającą sezon górski w roku 2010.

Galeria

Informacje praktyczne

Trasa

Odcinek Szlak Czas GOT
Schronisko PTTK Stożek – Soszów Wielki czerwony 1 godz. 00 min 4 / 5
Soszów Wielki – Beskidek czerwony 0 godz. 30 min 3 / 5
Beskidek – Wielka Czantoria czerwony 1 godz. 00 min 6 / 5
  2 godz. 30 min 13 / 15

Mapa trasy
Profil trasy

Przewodniki

  • Barański M.: "Beskid Śląski. Przewodnik". Oficyna Wydawnicza "Rewasz", Pruszków 2007
  • Czerwiński J.: "Beskid Śląski z plecakiem". Wydawnictwo Bezdroża, Kraków 2005

Mapy

  • "Beskid Śląski". Wydanie VI. Skala 1:50 000, Wydawnictwo Kartograficzne Compass, Kraków 2009
X

Podoba Ci się nasz blog? Dołącz do nas na Facebooku!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz